piątek, 21 grudnia 2018

Święta idą. ...

Po cichutko pomalutku idą święta. Okres przygotowań jest u mnie w tym roku wyjątkowo długi ponieważ poległam i nabawiłam się ostrego zapalenia krtani przechodzącego w zapalenie tchawicy, dlatego też ostatnie dwa tygodnie spędzam w domu na przymusowym l4. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie ten uporczywy duszący kaszel. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Miałam czas upiec pierniczki, udekorować je, narobić kilka bożonarodzeniowych ozdób i poczytać. Jakoś tam złożyło się, że pokochałam miłością bezgraniczną lekkie świąteczne powieści, które pochłaniam jednym tchem. 






Zrobiłam kilka dekoracji okołoświątecznych;










 Razem z dziewczynkami zrobiłyśmy prace na wyzwanie Gwiazda w Klubie Twórczych Mam. 

upiekłysmy świąteczne ciasteczka


Z życzeniami świątecznymi jeszcze wrócę, także na razie życzę Wam spokojnych przygotowań na święta. 

Pozdrawiam serdecznie Monika.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz