czwartek, 20 lipca 2017

Koronka

Mam w domu sporo różnych serwetek. Kiedy zobaczyłam to wyzwanie wiedziałam, co zrobię. I tak z serwetek i wikolu powstał nowy abażur na lampę. Najpiękniej wygląda kiedy jest ciemno. 



Pracę tą zgłaszam na wyzwanie Koronkowa robota.


Pozdrawiam serdecznie, 
Monika.

środa, 19 lipca 2017

Niedokończony projekt 2

Już wcześniej byłam zachwycona pomysłem niedokończnych projektów. 

Tym razem dokończylam dawno temu zaczętą serwetę. Zaczęłam ją zeszłego lata, ale potem rzuciłam w kąt, bo zabrakło mi zielonej włóczki na kancik.


A tak wygląda skońcozny projekt.



Serwetkę zgłaszam do wyzwania.


Pozdrawiam,
Monika.

wtorek, 18 lipca 2017

Niedokonczone projekty

Tez tak macie, że robicie kilka rzeczy jednocześnie, a potem nie wiadomo, którą skończyć i w co ręce włożyć? Ja tak mam! Najczęsciej wyglada to tak, że zaczynam jakąś serwetkę, a potem odkładam na bok, zaczynam robić kolejną rzecz, a potem nie pamiętam wg jakiego wzoru jest ta serwetka. Szukać wzoru wogóle mi się nie opłaca, ponieważ mam tak dużo czasopism, że ciągle nimi kartkuję i szukam nowych fajnych projektów, które koniecznie chcę zrealizować. 

Dobrze, że błog DiY postanowił dać nam takie zadanie, ponieważ zmobilizowalam się i dokończyłam... Wreszcie.... 

Chyba jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia postanowiłam zrobić wianek na szydełku. Wszystko było fajnie do momentu, aż zrobiłam obramowanie. 


Potem wianek rzuciłam w kąt bo nie mogłam się zdecydować co dalej, a właściwie czy zrobić czerwone czy złote gwiazdki. Potem święta się skończyły i wianek leżał do wczoraj, kiedy to postanowilam wykorzystać czas na kawę i dorobiłam do niego kilka kwiatków. 
Teraz prezentuje się tak i jestem z siebie dumna, że w końcu go skończyłam.\




Wianek ten zgłaszam na wyzwanie niedokonczone projekty na blogu TU.

A wy kończycie co zaczynacie?

Pozdrawiam serdecznie,
Monika. 

niedziela, 9 lipca 2017

Mini serwetki

W ramach relakcu powstały takie mini serweteczki podkładeczki podkubeczki. 





Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia,
Monika.

środa, 5 lipca 2017

O tym jak moja serwetka stała się maminom

Marzyłam o białej serwetce na stól. Po długich poszukiwaniach w końcu znalazłam odpowiedni wzór i zabrałam się do roboty. Jak zwykle nie obyło się bez prucia, bo pomyliła mi się ilość motywów, ale ja już tak chyba mam. ;-) i co ??? Mam!!! Tadam!


To znaczy miałam, bo mojej mamie tak się spodobała, że mi powiedziała, że mogłabym zrobić sobie nową, a tą jej oddać.... Jak zwykle sprawdziło się powiedzenie, że szewc bez butów chodzi.

Pozdrawiam,
Monika.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Kocyk dla Leosia

W końcu zawzięłam się w sobie i zrobiłam kocyk z african flower. Początkowo szło mi to z górki, później zrobiły się schody, ale ostatecznie dałam sobie radę i jestem bardzo zadowolona i dumna z siebie.








'
Cudowne pudełeczko do kompletu zrobiła dla mnie koleżanka Justyna, którą znacie z bloga Przez krótką chwilę.

Pozdrawiam serdecznie,
Monika.