środa, 26 kwietnia 2017

Mini kurki

Kura Matka ze sklepu chińskiego za 4 zł potrzebowała kurczątek. Wykorzystując plastikowe korki po szampanie jako korpusy zrobiłam "na oko" takie proste pisklaczki w dwóch wersjach kolorystycznych. Początkowo miałam w planie dorzucić je do zajączkowych prezencików dla dzieciaków z rodziny, ale Lilce kurczaczki tak bardzo sie spodobały, że wszystkie zaadoptowała i na razie ciągle się nimi bawi. 


A Wy, co fajnego zrobiliście na święta?

Pozdrawiam gorąco, 
Monika.

6 komentarzy:

  1. W ten sposób może powstać całkiem interesująca ferma!
    co robiłam? Niestety nie udało mi się nic zrobić dla siebie, ale zmalowałam kilka prezentowych jajek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wdzięczne są te kurczaczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, puszyste i równiutko wykonane :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Są cudowne!!! Na przyszły rok poproszę o taką "lnianą-sznurkową" gromadkę :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń