wtorek, 23 sierpnia 2016

Serwetki

W przerwie między większymi projektami zrobiłam na szydełku serwetki.


Pierwsza z bawełnianej włóczki, z której robiłam też ośmiorniczki.


Druga taka trochę nieskończona jest, bo robiłam ją z kordonka, którego kupiłam kiedyś na jakimś bazarku szydełkowym wraz z innymi kolorami i najzwyczajniej w świecie mi go zabrakło.


Myślę jednak, że jak ktoś o tym nie wie to się nie zorientuje.

Buziaki,
Monika.

6 komentarzy:

  1. Obie super, i masz rację, taki miałaś chytry plan i zostawiłaś niedokończoną, ale kto to może wiedzieć póki nie powiesz? pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie wyglądają!
    ____________________________
    Pozdrawiam serdecznie, Ada!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie są mega urocze, ale zdecydowanie ta pierwsza skradła moje serce :D ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  4. PS: Kilka dni temu z Tymoniny-art przeobraziłam się w ModeJolinę :)
    Postarałam się, aby ze strony Tymoniny następowało bezpośrednie przekierowanie do ModeJoliny, ale nie wiem, jak to działa w blogerze, więc jeśli masz ochotę to serdecznie zapraszam, mój adres to teraz modejolina.pl :) Ściskam i mam nadzieję, że "spotkamy się" u mnie :)

    OdpowiedzUsuń