wtorek, 26 lipca 2016

Kartka ślubna, a właściwie dwie

Lato sprzyja zawieraniu małżeństw. Sama w tym roku mam przyjemność uczestniczyć w dwóch 
uroczystościach ślubnych. 



Na jednym weselu już byłam u mojej serdecznej koleżanki jeszcze z czasów studiów. Drugie -czeka mnie za niespełna dwa tygodnie. Dostałam też kołocz, a że kołocz zjedzony to musi być i kartka i prezent dla Młodych. Czy gdzieś oprócz Śląska jest też taka kołoczowa tradycja?




A tu dwie karteczki razem, do których zrobienia wykorzystałam tekturki z http://wycinanka.net/.


Pamiętacie o Letnim wyzwaniu skrapowym na blogu KTM?



Pozdrawiam serdecznie,
Monika.

5 komentarzy:

  1. kołocz to bym zjadła, ale TY mi dzisiaj smaki robisz :) a kartki bardzo fajne, minimalizm górą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne takie delikatne :)) A wiesz, że tak samo ozdobiłam tą tekturkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, ale ta błękitna bardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń