niedziela, 28 lutego 2016

Mój pierwszy raz

Dodatki i ubrania na szydełku wychodzą mi całkiem dobrze, dlatego też postanowiłam spróbować czegoś nowego. Pytałam Was w jednym z ostatnich postów, co to będzie. (Nie)stety nikt nie zgadł.


W wazonie wiosenne kwiaty, a na kanapie siedzi sobie....


... królik. A właściwie coś, co miało nim być. Jak na pierwszą moją maskotkę na szydełku jestem z niej naprawdę dumna. Chylę czoła przed wszystkimi, którzy potrafią robić zabawki, które wyglądają jak 100$. Moja na razie wygląda jak 10$, ale będę się szkolić, bo szydełkowe misie są naprawdę bardzo fajne.
 

 Lilka od razu, kiedy jej pokazałam nibykrólika przytuliła go, dała mu buziaka i mówi na niego KOT. Nie wiem czemu, bo z racji jego przykrótkich jednak zwisających oczu kota to on nic a nic nie przypomina, ale przecież nie będę się z roczniaczkiem kłócić.


  Tylko oczy ma takie jakieś smutne, albo mi się tylko wydaje? Jak myślicie?
Kochane! Potrzebuję jakiś namiarów, gdzie znajdę tutoriale na wyszywanie pyszczków i oczu misiaczkom. Znacie jakieś fajne strony?

Pozdrawiam gorąco i życzę miłej niedzieli. Ja dziś wybieram się z Mają na przedstawienie teatralne "Fabryka śniegu", a co Wy robicie?
Monika.


8 komentarzy:

  1. Czy to królik czy to kot ,jak go zwał tak go zwał ,najważniejsze ,że fajnie wyszedł ,jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziak!! :) przeuroczy zając :)
    A z roczniakiem nie ma się co kłócić faktycznie bo i tak przegrasz... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Monika pierwsze koty (a może króliki ;) ) za płoty :)) Tulaki, jakie by nie były są słodkie a Twój już ma swój charakter :))
    Co do oczu to można kupić tzw. bezpieczne oczy do zabawek, zajrzyj na allegro. Ja swoim wyszywam bo są dość małe albo wszywam koraliki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny króliczek :-) Wspaniała Twoja pierwsza szydełkowa maskotka - teraz będzie coraz łatwiej - zobaczysz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny miś a kolejne będą jeszcze lepsze :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie jak go zobaczyłam to sobie pomyślałam, że ma trochę smutną minkę, ale to zdjęcie było z pewnością zrobione zanim Lilka go przytuliła i ucałowała ;) Nieważne jak wygląda, najważniejsze że daje radość dziecku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Króliczek jak ta lala! No ale na siłę kotkiem też może zostać - masz rację, z dziecięcą wyobraźnią nie ma co walczyć :) Ja bym mu uśmiech podciągnęła troszkę do góry, byłby weselszy :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń