czwartek, 28 stycznia 2016

Wiosna, ah to Ty. Tulipany!

Śnieg za oknem się stopił. Nasz fantastyczny bałwan jakieś 130 cm stopil się w 2dni. Za oknem 10 stopni, więc postanowiłam pokazać coś co szybciej przywoła wiosnę. 

środa, 27 stycznia 2016

Chusta metodą babci

Całkiem niedawno zrobiłam chustkę metodą virusa. Został mi jeszcze jeden motek tej samej włóczki, dlatego postanowiłam zrobić jeszcze jedną. Tym razem wybrałam prosty wzór wzorowany na kwadratach babuni tyle, że robiony w trójkąt.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Koteczek

Było szydełkowo, było kartkowo, a dziś zapraszam Was na szyciowy wpis.
Szycie coraz bardziej mnie wciąga, gdybym tylko mogła wygospodarować na to wszystko więcej czasu. A może da się jakoś wydłużyć dobę- tak o jakieś 5 godzinek??? Jeśli znacie jakąś metodę chętnie posłucham o Waszych pomysłach.

niedziela, 24 stycznia 2016

25 lat po ślubie

Pamiętacie jak mówiłam, że kończę definitywnie ze scrapbookingiem i robieniem kartek okolicznościowych? Kłamałam. Zrobienia tej kartki nie mogłam sobie odmówić

piątek, 22 stycznia 2016

Wielofunkcyjna robótka szydełkowa

Jeszcze latem rozpoczęłam pewien projekt. Z entuzjazmem pojechałam do pasmanterii po parę kolorów włóczek. Wymyśliłam sobie kocyk w kolorowe pasy, jednak z kocyka nic nie wyszło. Wyszła zatem calkiem fajna wielofunkcyjna robótka szydełkowa.

środa, 20 stycznia 2016

Szydełkowa sukienka mojej mamy

Miłość do robótek ręcznych i rękodzieła w każdej postaci jest w mojej rodzinie uwarunkowany genetycznie. Już moja prababcia szydełkowała firanki. Moja babcia robiła w młodości obrusy, firanki, a teraz zdarza jej się jeszcze wydziergać skarpetki czy papućki. Mama także jest wszechstronnie uzdolniona, a ja się od niej i od babci dzielnie uczę. Często biegnę do mamy po poradę dotyczącą moich projektów. Ale nie o tym miała być dziś mowa.

niedziela, 17 stycznia 2016

Chusta w szarościach

Dawno temu w trawie, a raczej na plaży w Świnoujściu powstała moja pierwsza szydełkowa chusta. Możecie ją zobaczyć TU
Tak mnie wtedy to szydełkowanie wkręciło, że zrobiłam już parę chust w różnych kolorkach. Kolejna chusta, którą chcę pokazać zrobiłam w prezencie gwiazdkowym dla mojej przyjaciółki Agnieszki. 


środa, 13 stycznia 2016

Wianek i o Mai

Wybrałam córce skomplikowane imię. Teraz zaczęłam to dostrzegać, kiedy  bierze udział w konkursach w przedszkolu, zdobywa nagrody i dyplomy, a co najgorsze  nawet  nauczyciele nie wiedzą jak odmienić jej imię. Czy tak trudno jest sprawdzić jaki jest dopełniacz imienia Maja? Nie wspomnę już o naszym niemieckobrzmiącym nazwisku... Ten błąd w kolejnym dyplomie za konkurs "Moja świąteczna choinka" jeszcze odpuszczę, ale nie chcecie mnie widzieć jaki zrobię dym następnym razem...  A teraz przejdzmy do przyjemniejszych rzeczy.
Co nieco świątecznego jeszcze dziś wrzucę.  

wtorek, 12 stycznia 2016

O tym, jak zostałam gościnną projektantką

Wiele razy zgłaszałam się do udziału w konkursie na bycie gościnną projektantką  w Szufladzie i w końcu mi się udało. I co? Niby tyle pomysłów się ma, tyle rzeczy chce się komuś pokazać, a tu pustka w głowie i nic sensownego, co mogłoby zostać tematem wyzwania nie przychodzi do głowy. Przejrzałam zdjęcia tego czego jeszcze nie publikowałam i .... eureka. Przyszedł mi do głowy całkiem fajny zimowy pomysł na wyzwanie. Jeśli chcecie wiedzieć jaki i macie ochotę wziąć udział ZAPRASZAM

niedziela, 10 stycznia 2016

piątek, 8 stycznia 2016

wtorek, 5 stycznia 2016

Pieski małe dwa

Czy już mówiłam, że polubiłam się z maszyną do szycia??? Chyba tak i pewnie za chwilę wygarniecie mi , że się powtarzam. Opowiem Wam dziś, jak to się stało, że zrobiłam swoje pierwsze maskotki. 

piątek, 1 stycznia 2016

Witaj 2016!

Czy tylko ja spędziłam tę noc w domowych pieleszach? Pachnąca, wykąpana, w niebieskim t-shircie i getrach? Czy tylko ja zamiast szalonej zabawy sylwestrowej za kupę kasy piłam tylko piwko i jadłam kanapki z serem i pomidorem? Czy tylko ja zamiast poprawiać makijaż w restauracyjnej toalecie ogladałam "Diabeł ubiera się u Prady"? Nawet jeśli tylko ja miałam tak zwyczajnego Sylwestra było mi całkiem dobrze i nie zazdroszczę nikomu wczorajszych tańców, a dziś nie zazdroszczę kaca.... 

Szybko mi ten rok minął. Był trudny, smutny, ale też rosnąca mała istotka i przede wszystkim to, że prawidłowo się rozwija i rośnie dało mi siłę, aby się nie poddawać. Dziękuję za ten rok, za te dobre chwile, za doświadczenia przeróżne. 
Na ten rok mam wiele marzeń i planów. Czy chociaż część uda mi się zrealizować? Mam nadzieję, że tak, że będę mogła się rozwijać, uczyć, kształcić, a może nawet coś więcej. 

A teraz dla Was życzenia.

Życzę Wam przede wszystkim realizacji Waszych marzeń. 
Życzę zdrowia, bo bez niego nawet zarobione miliony nic są warte.
Życzę Wam słońca każdego dnia.
Życzę Wam, abyście mieli siłę uśmiechać się do obcych bez powodu na ulicy.
Życzę Wam, abyście spotykali tylko dobrych ludzi na Waszej drodze.
Życzę Wam przyjaciół prawdziwych.


P.S. I ja będę szczęśliwa w tym roku, choćbym miała sobie to szczęście uszyć!
Buziaki