piątek, 6 listopada 2015

Straszne dynie i wygrane candy, czyli chwalę się nagrodami

Przyszła z niecierpliwością wyczekiwana paczka z candy niespodzianki U Moniki na hamaku.



Moja imienniczka zgotowała dla mnie prawdziwą niespodziankę. Zobaczcie, co fajnego dostałam!
Oto całość prezentu:

Największą frajdę ma mała Lilka, która już pokochała naszego królika Greena.


Do tego piękna kaskadowa karteczka z gratulacjami.


Podkładki pod kawki ;-), czipsy kokosowe (ktoś wie jak smakują?), mnóstwo serwetek i całe mnóstwo wafelków knoppers i innych, które przygarnęła starsza córka.


Dziewczyna naprawdę się postarała. prezent jest piękny! Zapraszam też na jej bloga, pooglądajcie, jakie ładne rzeczy robi. 

A teraz trochę prywaty! Mimo, że nie obchodzimy Halloween i jestem przeciwko przebierankom małych dzieci za zakrwawione potwory, kościotrupy i inne strachy Maja w tym roku wycinała dynie, bo to fajna ozdoba. Dynie zdobią nasze podwórko.W środku umieściliśmy tealighty, które pięknie rozświetlały chodnik koło domu nocą. 




Jaki jest Wasz stosunek do Halloween? Swiętowaliście? powstały jakieś halloweenowe dekoracje?
Pozdrawiam serdecznie,
Monika


3 komentarze:

  1. Ale super nagroda! :)) Króliś jest cudowny i wcale się nie dziwię, że skradł serce Lili :)) U nas z Halloween jest podobnie ... nie obchodzimy, nie świętujemy, ale dynie mamy bo to fajna dekoracja ogrodu. Zawsze wycinamy jakieś uśmiechnięte miny, żeby rozweselały a nie straszyły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że prezent się spodobał a chipsy smakuję wybornie możesz je dodawać do lodów lub słodkich deserów, pyszna i pożywna przekąska:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super nagroda :) My tez wycinamy dynie po jednej dla kazdego synka :)

    OdpowiedzUsuń