poniedziałek, 26 października 2015

poniedziałek, 19 października 2015

Mam pierwszego virusa

Zachorowałam. Dopadła mnie straszna virusowa choroba. I co najgorsze wygląda to poważnie, bo.... musiałam znowu kupić włóczkę i robię kolejną virusową chustę. Kolejna będzie kremowa. Wykonam ją z włoczki YarnArt Jeans. Jeśli chcecie wiedzieć jak wygląda pierwsza zapraszam do czytania dalej.

czwartek, 15 października 2015

Dekoracja w pokoju Mai

Mała Maja wyprowadziła się od rodziców, czyli nas. Ale czy tak jest mała??? Czy na tyle samodzielna, żeby mogła mieć swój pokój?( Nie)stety wcześniej nie mieliśmy możliwości zrobić jej własnego kąta w naszym domu, a że teraz nadarzyła się ku temu okazja, nasza dziewczyna zamieszkała w naszej byłej sypialni. Postanowiłam więc oprócz standardowego wyposażenia pokoju składającego się z szafy, łózka i komody przygotować coś specjalnego tylko dla niej. A że moja córka lubi prace ręczne tak samo jak ja zaangażowałam ją do wspólnej zabawy.

niedziela, 11 października 2015

Lilie dla Wiktorii

Chróbsko u nas nie odpszcza. Niestety! Czasu na robótki mało, a i chęci nie te co zawsze. Dzisiaj pokazuję tylko pracę na wyzwanie u Majaleny .

czwartek, 8 października 2015

Debiut w KTM

Klub Twórczych Mam, czyli KTM to grupa kilku fajnych babeczek, które inspirują inne mamy. Przedstawiają własne pomysły na zabawy z dzieciakami, gotują, angażują  dzieci w prace plastyczne i robią wiele innych fajnych rzeczy.


Od razu zapraszam Was na odwiedziny TU .
Spotkał mnie zaszczyt i od niedawna zasiliłam drużynę KTM.

wtorek, 6 października 2015

Zrobione z mamą-SAD

W czasie choroby dzieci się nudzą. Maja została dziś w domu, bo wczoraj całe popołudnie przespała z gorączką. Na dodatek boli ją gardło także już się boję, co to znowu będzie. Żeby urozmaicić jej pobyt ze mną w domu, bo pogoda piękna, a z gorączką raczej nie będziemy wychodzić zaplanowałam dla niej zrobienie pracy SAD. Zachęcam Was do wzięcia udziału w wyzwania KTM.


niedziela, 4 października 2015

Dynia rządzi!

Mamy za domem 14 arowy ogródek. Na nim posadzony ogromny orzech, który w tym roku owocuje tak bardzo, że będziemy mieć orzechów na dwa lata. Mąż mój posadził też krzewy porzeczek, agrest, kilka drzewek. Na wiosnę była rzodkiewka, cebula siedmiolatka i cukinie. Są soczyste maliny, rabarbar (uwielbiam), a przede wszystkim pięknie owocowały dynie. Tym postem chciałabym zrobić wstęp do kulinarnych inspiracji, które zaczną się właśnie od dyni ;-) Jednak tym razem pokażę Wam coś innego.