środa, 23 września 2015

Pierwszy dzień jesieni i o tym, co sobie kupiłam

Tak, moje drogie blogerki, dziś mamy oficjalnie jesień. Mam nadzieję, że będzie ona złota, a nie pochmurna i deszczowa. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję dużo pospacerować wśród szumiących pod stopami liści i spędzić dużo czasu rodzinnie. Lato w tym roku nas rozpieściło to może i jesień będziemy miło wspominać?

                                       

To zdjęcie mąż zrobił mi podczas tegorocznych wakacji w Świnoujściu. Jeśli jesteście ciekawe, co u mnie słychać ZAPRASZAM dalej!

Niedawno na pewnej aukcji internetowej znalazłam te cudeńka po okazyjnej cenie. Nie zastanawiałam się wcale, decyzja moja była natychmiastowa. muszę je mieć. I mam!


Teraz pozostało mi tylko zmierzyć się z pytaniem: "Co dalej?" Przyznam szczerze, że kupiłam te kordonki pod wpływem chwili i teraz  nie mam bladego pojęcia, co z nimi zrobić. Jak wiecie z szydełkiem zaprzyjaźniłam się niedawno, a robótek na kordonkach nie próbowałam wcale. Nie wiem nawet czy jestem wstanie obsłużyć takie cienkie szydełko. Zwykle tworzę na takich 3-5 mm,a tu kordonek? Delikatnie mówiąc chyba mnie pogięło! Nawet już pojechałam do pasmanterii i kupiłam sobie dwustronnego Tulipa w rozmiarach 1 i 2 i ciągle myślę. Spoglądam na te kordonki i... dużo rzeczy by się z nich chciało. Macie jakieś pomysły na taką kolorystykę???



3 komentarze:

  1. Tak jesiennie... pomarańcz, czerwień i róż :)
    Zielony zostaw na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, chyba Ci nie pomogę bo kolorki choć cudne to zupełnie nie moje...Zapraszam za to na moją rozdawajke. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na jesienne bransoletki koralikowe jak znalazł :)
    W każdym razie powodzenia w wymyślaniu zastosowania :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń