środa, 9 września 2015

Bo jak wrzesień to muszą być wrzosy

Wrzesień. Etymologia tego słowa chyba nikogo specjalnie nie dziwi. Wrzesień to przede wszystkim miesiąc kwitnienia wrzosów. Ich barwy są różnorodne przez biel, róż i fiolet. Niedawno widziałam też w jednym sklepie ogrodniczym barwione wrzosy na kolor wściekle zielony i niebieski, ale przyznam szczerze, że nie za bardzo mi się podobały.
Ja natomiast zachwycona i kolorystyką wzięłam udział w kwiatowym wyzwaniu Kreatywnego Bazarku.

Nie była to praca zrobiona pod dyktando tego wyzwania, po prostu tak samo wyszło. Dawno temu będąc w pasmanterii spodobała mi się włóczka i akurat wpasowała się w kwiatowe wyzwanie.






Ze 100% bawełny powstały podkładki pod filiżanki. Bawełna firmy Altin Basak Miya to dość gruba bawełna i przez to mało wydajna. Z jednego motka starczyło mi na 6 podkładek (dwie dorobiłam później, dlatego nie ma ich na zdjęciu). Koniecznie chcę spróbować z niej zrobić czapkę dla młodszej, ale na razie cięzko mi idzie-już 4 razy prułam- na szczęście nie widać na niej śladów prucia, jest idealnie gładka, szydełko dosłownie się po niej ślizga. 


21 komentarzy:

  1. Kolorki to trafiłaś idealnie piękne podkładki szczególnie w komplecie z filiżankami . Ciekawa jestem jak będzie czapeczka? Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne podkładki, idealnie pasują do tej filiżanki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ach uwielbiam ten wzór podkładek, są cudne witaj w zabawie

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne podkładki, a ten cieniowany kolorek wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne kolorki tych podkładek Powodzenia z dzierfaniem czapeczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo wrzosowe podkładki. A jaki super zestaw z filiżanką tworzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wrzosy :) Podkładki śliczne, urocze kolory!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne podkładki,bardzo mi się podobają :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorystycznie idealnie wpasowały się do wyzwania ... super wygladają . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodziutkie podkładeczki:)) A co do prucia, to chyba jakieś fatum, ja ostatnio w każdej pracy min. 3 razy pruję... Ale nie damy się! Pozdrawiam:) Gosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wygląda cały podkładkowy komplet. :) Muszę częściej chwytać za szydełko, bo cudne rzeczy można dzięki niemu wyczarować!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny komplecik:) piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie wczoraj próbowałam swoich sił w szydełkowaniu. Ostatnio robiłam serwetki jak miałam z 13 lat i pomagała mi babcia, więc było to dawno temu i niewiele pamiętam. Chyba przydałaby mi się pomoc kogoś z wiedzą i doświadczeniem, bo efekt wczorajszej pracy jest marny...
    Za to te serwetki są przepięknie wypracowane, i ten kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podkladki maja taki retro urok :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podkładeczki świetna sprawa, bardzo się przydają w ładnym nakryciu stołu.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach cudnie wyglądają te podkładeczki. Zachwycają kolorami i wykonaniem :)

    OdpowiedzUsuń