czwartek, 14 maja 2015

Babcine resztki

Moja kochana babcia w młodości bardzo dużo szydełkowała, robiła na drutach i haftowała. Spod jej rąk wychodziły fantastyczne szydełkowe firanki,  obrusy i serwetki. Pamiętam je takie sztywne, pachnące, wykrochamlone prawdziwym krochmalem przygotowanym z mąki ziemniaczanej. Pamiętam obrobione szydełkiem chusteczki, obiad pod pierzyną, żeby był ciepły kiedy domownicy wracali z pracy. Opiekowała się razem z moim dziadkiem mną i moim kuzynostwem, kiedy nasi rodzice byli w pracy. Do teraz gotuje przepysznie, naprawdę nie ma jak u babci smak zwykłego mielonego z ziemniakami i mizerią ;-) Teraz babcia sprawuje funcje niańczenia mojej najmłodszej córeczki przez 3 godz dziennie, kiedy Lila udaje się na popołudniową drzemkę. Mam czas napisac conieco dla Was, bo właśnie słodko sobie śpi, a babunia nad nią czuwa.
Ale się rozpisałam, a tak naprawdę nie o tym do konca miał być ten post.
Robimy u babci generalne porządki, bo tak się składa, że będę się zamieniać  z babcią mieszkaniami i znalazłam u niej szufladę pełną prawdziwych skarbów. WŁÓCZKI! Zgarnęłam wszystkie i póki co zrobiłam taką poduszkę.



Pracę zgłaszam na wyzwanie GEOMETRIA . Zastosowałam wzór kwadratów na szydełku. 


Poduszkę przygotowałam z myślą o mojej mamie, dlatego zgłaszam ją na wyzwanie TU 



Linkowe Party


11 komentarzy:

  1. Piękne jasieczki Ci wyszły :)
    A babcia to prawdziwy skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są śliczne - wnoszą tyle optymizmu do życia! Dziękujemy za udział w wyzwaniu CraftFun!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam znajdować takie skarby! Cudne kolory.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne poduszki. kojarzą się mi z moją Babcią. Dziękuję za udział w wyzwaniu CF.

    OdpowiedzUsuń