piątek, 1 maja 2015

Podsumowanie wymianki parakulinarnej

Już wcześniej pisałam spotkała mnie przyjemność wymienić się dwa razy z tą samą osobą, jest nią Justyna. Tym razem (chodź paczucha wymiankowa była taka z serii 2w1 ) pokażę prezenty z wymianki parakulinarnej u Hubki38 .



Należało przygotować własnoręcznie wykonany przepiśnik z pięcioma sprawdzonymi przepisami, coś własnoręcznie wykonanego z motywem kuchennym, jakiś gadżet kuchenny, kartkę  i.... smakołyk stworzony własnymi rękami. Pomysłów miałam sporo. Można by było zrobić ciasteczka kruche, wafle nadziewane, kompoty, powidła itd. Poszłam do piwnicy i znalazłam dżem malinowy z malin z własnego ogródka i stwierdziłam, że będzie on odpowiednim prezentem ode mnie. Do tego przygotowałam pozostałe prezenty zgodnie z wytycznymi organizatorki. 
Ode mnie poleciała taka paczuszka:


Natomiast Justyna podarowała mi:




Z niezbędnika skorzystam na pewno!


A przepisy też wypróbuję.


Justyna przygotowała dla mnie ciasteczka. Niestety paczuszkę odbierałam na dworze i kiedy pilnowałam śpiącej kruszynki w wózku zjadłam wszystkie pyszności. Mogę Wam tylko powiedzieć, że wszystko było pyszne, a miałam tam babeczki i kruche ciasteczka z marmoladą i cukrem. 

Jakie są Wasze doświadczenia wymiankowe? Bierzecie udział w takich zabawach? Mnie się udają, tylko raz się na swojej parze wymiankowej zawiodłam, a parę tych wymianek różnotematycznych już przeszłam. 



2 komentarze:

  1. Dziękuję za te cudowności jeszcze raz i już zajadam się dżemikiem do śniadań :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wymianka !!! Dziękuję za wizytę u mnie i zapraszam częściej .Pozdrawiam cieplutko .

    OdpowiedzUsuń