poniedziałek, 28 grudnia 2015

Poduszki

Niedawno kupiłam w Lidlu maszynę. Długo się zastanawiałam czy to zrobić, jednak przecena na 249 zł skusiła mnie ostatecznie i tak w moim domu zamieszkała maszyna do szycia. Na pierwszy rzut uszyłam sobie kalendarz adwentowy, który mogliście wcześniej oglądać. Potem tak mnie szycie pochłonęło, że musiałam kupić sobie parę metrów materiałów. I tak kupiłam przede wszystkim materiał w świąteczne śnieżynki. I powstały z nich poduszki na naszą stalową rogówkę. 

niedziela, 27 grudnia 2015

(po)świątecznie

W tym roku mój grudzień był tak zakręcony i pracowity, że niestety nie znalazłam ani chwili, żeby pokazać Wam, co ładnego stworzyłam. Teraz więc serdecznie zapraszam na przegląd dekoracji okołobożonarodzeniowych.

wtorek, 1 grudnia 2015

Grudzień zaczynam na slodko

Dziś zjadłam pierwszą czekoladkę z kalendarza adwentowego i .... naszło mnie na słodkości. O naszym kalendarzu adwentowym możecie przeczytać w poście poniżej, a o słodkościach, które dziś piekłam Tu.

piątek, 27 listopada 2015

Adwentowy domek kalendarz

Adwent to czas przygotowania na Boże Narodzenie. W tym czasie możemy razem z dziećmi codziennie coś fajnego porobić. W moim kalendarzu, który uszyłam dla mojej córeczki oprócz codziennej dawki słodkości w okienkach  znalazły się zadania na każdy dzień od 1 do 24 grudnia. Pomysłów na zadania do wykonania może być naprawdę wiele, wszystko zależy od waszej pomysłowości.

środa, 11 listopada 2015

Czapka smerfetka

Szydelkowanie wciągneło mnie tak bardzo, że najchętniej nie rozstawałabym się z szydełkiem wcale, Najgorsze jest to, że kiedy dziewczynki zasypiają ja zamieniam się w słupkowego i półsłupkowego dziergacza. Mam zaczętych kilka projektów i ciągle myślę nad nowymi. Jednak powstrzymuje mnie to, że przeciez wypadałoby skończyć chociaż dwa z rozpoczętych, żeby zacząć realizację kolejnego pomysłu. Marzy mi się dynia na szydełku, ale nie mam pomarańczowej włóczki. Chyba sobie kupię i zrobię z trzy małe egzemplarze. Świetnie będą wyglądać na parapecie w kuchni wśród doniczek z wrzosami.

czwartek, 5 listopada 2015

Wyzwanie z liściem w tle

Mamy piękną ciepła jesień. Liście się złocą, brązowieją i czerwienią. W związku z tym chciałam Was  serdecznie zaprosić na kolejne wyzwanie do Klubu Twórczych Mam . 

poniedziałek, 26 października 2015

poniedziałek, 19 października 2015

Mam pierwszego virusa

Zachorowałam. Dopadła mnie straszna virusowa choroba. I co najgorsze wygląda to poważnie, bo.... musiałam znowu kupić włóczkę i robię kolejną virusową chustę. Kolejna będzie kremowa. Wykonam ją z włoczki YarnArt Jeans. Jeśli chcecie wiedzieć jak wygląda pierwsza zapraszam do czytania dalej.

czwartek, 15 października 2015

Dekoracja w pokoju Mai

Mała Maja wyprowadziła się od rodziców, czyli nas. Ale czy tak jest mała??? Czy na tyle samodzielna, żeby mogła mieć swój pokój?( Nie)stety wcześniej nie mieliśmy możliwości zrobić jej własnego kąta w naszym domu, a że teraz nadarzyła się ku temu okazja, nasza dziewczyna zamieszkała w naszej byłej sypialni. Postanowiłam więc oprócz standardowego wyposażenia pokoju składającego się z szafy, łózka i komody przygotować coś specjalnego tylko dla niej. A że moja córka lubi prace ręczne tak samo jak ja zaangażowałam ją do wspólnej zabawy.

niedziela, 11 października 2015

Lilie dla Wiktorii

Chróbsko u nas nie odpszcza. Niestety! Czasu na robótki mało, a i chęci nie te co zawsze. Dzisiaj pokazuję tylko pracę na wyzwanie u Majaleny .

czwartek, 8 października 2015

Debiut w KTM

Klub Twórczych Mam, czyli KTM to grupa kilku fajnych babeczek, które inspirują inne mamy. Przedstawiają własne pomysły na zabawy z dzieciakami, gotują, angażują  dzieci w prace plastyczne i robią wiele innych fajnych rzeczy.


Od razu zapraszam Was na odwiedziny TU .
Spotkał mnie zaszczyt i od niedawna zasiliłam drużynę KTM.

wtorek, 6 października 2015

Zrobione z mamą-SAD

W czasie choroby dzieci się nudzą. Maja została dziś w domu, bo wczoraj całe popołudnie przespała z gorączką. Na dodatek boli ją gardło także już się boję, co to znowu będzie. Żeby urozmaicić jej pobyt ze mną w domu, bo pogoda piękna, a z gorączką raczej nie będziemy wychodzić zaplanowałam dla niej zrobienie pracy SAD. Zachęcam Was do wzięcia udziału w wyzwania KTM.


niedziela, 4 października 2015

Dynia rządzi!

Mamy za domem 14 arowy ogródek. Na nim posadzony ogromny orzech, który w tym roku owocuje tak bardzo, że będziemy mieć orzechów na dwa lata. Mąż mój posadził też krzewy porzeczek, agrest, kilka drzewek. Na wiosnę była rzodkiewka, cebula siedmiolatka i cukinie. Są soczyste maliny, rabarbar (uwielbiam), a przede wszystkim pięknie owocowały dynie. Tym postem chciałabym zrobić wstęp do kulinarnych inspiracji, które zaczną się właśnie od dyni ;-) Jednak tym razem pokażę Wam coś innego.

środa, 30 września 2015

niedziela, 27 września 2015

Niedzielny kadr

To już kolejna kartka urodzinowa, którą zrobiłam na urodziny. Najśmieszniejsze jest to, że znów jubilatka obchodzi swoje 70 urodziny. I nie są to kartki do jedej i tej samej solenizantki. Także nie myślcie sobie! ;-)

środa, 23 września 2015

Pierwszy dzień jesieni i o tym, co sobie kupiłam

Tak, moje drogie blogerki, dziś mamy oficjalnie jesień. Mam nadzieję, że będzie ona złota, a nie pochmurna i deszczowa. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję dużo pospacerować wśród szumiących pod stopami liści i spędzić dużo czasu rodzinnie. Lato w tym roku nas rozpieściło to może i jesień będziemy miło wspominać?

                                       

To zdjęcie mąż zrobił mi podczas tegorocznych wakacji w Świnoujściu. Jeśli jesteście ciekawe, co u mnie słychać ZAPRASZAM dalej!

poniedziałek, 21 września 2015

Spotkamy się pod drzewem ombu - moja książka nr 6

Czas przyspieszyć troszkę kroku w czytaniu. Już wrzesień,a mnie tak bardzo pochłonęły prace szydełkowe, że odrzuciłam książki w kąt. Ale nie mogę się przecież poddać! postanowiłam sobie, że dotrwam do końca wyzwania i co najważniejsze ukończę je do końca 2015.

wtorek, 15 września 2015

Żoną miała być

Żoną miałam być, miał byc ślub i wesele też. Już zaprosiłam gości, kapela miała nam grać.... Tak jakoś (choć nie jestem pewna czy dosłownie tak) brzmią slowa pewnej piosenki. Czy się sprawdziły ????

środa, 9 września 2015

Bo jak wrzesień to muszą być wrzosy

Wrzesień. Etymologia tego słowa chyba nikogo specjalnie nie dziwi. Wrzesień to przede wszystkim miesiąc kwitnienia wrzosów. Ich barwy są różnorodne przez biel, róż i fiolet. Niedawno widziałam też w jednym sklepie ogrodniczym barwione wrzosy na kolor wściekle zielony i niebieski, ale przyznam szczerze, że nie za bardzo mi się podobały.
Ja natomiast zachwycona i kolorystyką wzięłam udział w kwiatowym wyzwaniu Kreatywnego Bazarku.

poniedziałek, 7 września 2015

niedziela, 30 sierpnia 2015

Wymianka wakacyjna

Wakacje powoli się kończą. Jeszcze tylko 2 dni i nasze dzieciaki pójdą do szkoły, przedszkola. U nas w tym roku będzie debiut - Maja idzie do pięciolatków. Na zakończenie tego niezwykle upalnego lata proponuję Wam prześledzenie wymianki wakacyjnej zorganizowanej przez Hubkę38.


wtorek, 25 sierpnia 2015

Wakacyjnie z szydełkiem w ręku

Miałam to szczęście, że spędzałam urlop w Świnoujściu akurat wtedy, kiedy pogoda była w kratkę. Dopiero po czterech dniach naszego pobytu nad morzem zrobiło się naprawdę ładnie. Na szczęście przed wyjazdem zaopatrzyłam się w pasmanterii, której już zresztą nie lubię, bo teraz wszystko jest za szybkami i nic nie można sobie samemu "pomacać". Kupiłam wtedy 100% bawełnę z przeznaczeniem na podkładki pod kubki i melanżową włóczkę. Szydełko i włóczka to było dla mnie oczywiste MUST HAVE na urlopie.

poniedziałek, 13 lipca 2015

10 rocznie moja 3 książka, a może jednak nie! I mój 5 dzień zabawy kolczykowej

Jak wiecie zapisałam się na akcję


Głównie po to, żeby się zmotywować do dalszego czytania i nie mieć wymówek, że przecież mam dwoje dzieci, dom do ogarnięcia, obiad do ugotowania i jeszcze rękodzieło i nie mam kiedy czytać. Tym razem na tapetę poszła następująca książka.

czwartek, 9 lipca 2015

poniedziałek, 6 lipca 2015

Metryczka wymiankowa

Nasza wspaniała Ewa wpadła na wspaniały pomysł. Zaproponowała, aby każda blogerka, która aktywnie uczestniczy w wymiankach stworzyła coś na kształt metryczki o sobie.

Poniżej znajdziecie pytania i moje odpowiedzi.

czwartek, 2 lipca 2015

Kartka na chrzest ostatnia w mojej scrapbookingowej karierze

Definitywnie kończę ze scrapbookingiem. Mówiłam to już kilka razy i póki co na razie końca nie widać. Nie mogę się zdecydować na sprzedaż moim przydasi, bo przecież może kiedyś się przydadzą.


wtorek, 30 czerwca 2015

Blogowy Ślub Agnieszki

Jak już wiele z Was wie, moja przyjaciółka Agnieszka brała w sobotę ślub. Zorganizowała na swoim blogu ślubne candy, w którym do zgarnięcia były fantastyczne nagrody. Ja mimo, że nie brałam udziału w rozdawajce musiałam coś jej podarować od siebie.

ZAPRASZAM!

niedziela, 7 czerwca 2015

czwartek, 4 czerwca 2015

10 rocznie czas start!

Miłość do książek zaszczepiła we mnie mama. Kiedy nauczyłam się czytać z każdych zakupów przynosiłam nową książkę. Jako mała dziewczynka przeczytałam wszystkie Anie, lubiłam książki o Tomku, a także wiele wiele innych.
W związku z tym, że pół roku temu zostałam mamą, rękodzieło poszło trochę w kąt, a ja  zaczęłam czytać "przy cycku". Postanowiłam wziąć udział  w wyzwaniu


zapraszam!

piątek, 22 maja 2015

Sesja, remont itd.

W domu remont na całego. Piętro rozkopane od półtora tygodnia. Szykują się wielkie zmiany. Remont łazienki, wymiana drzwi i paneli. Mojej robótki ani jednej ani drugiej nie przybywa, dlatego żeby przypomnieć wszystkim, że żyję i mam się całkiem dobrze pokażę kilka ujęć z niedzielnego wypadu na obiad.

niedziela, 17 maja 2015

50 lat minęło jak jeden dzień...

"(...)Piędziesiąt lat minęło to piękny wiek,
piędziesiąt lat i nawet jeden dzień.
Na drugie tyle teraz przygotuj się,
a może i na trzecie, któż to wie ?"

czwartek, 14 maja 2015

Babcine resztki

Moja kochana babcia w młodości bardzo dużo szydełkowała, robiła na drutach i haftowała. Spod jej rąk wychodziły fantastyczne szydełkowe firanki,  obrusy i serwetki. Pamiętam je takie sztywne, pachnące, wykrochamlone prawdziwym krochmalem przygotowanym z mąki ziemniaczanej. Pamiętam obrobione szydełkiem chusteczki, obiad pod pierzyną, żeby był ciepły kiedy domownicy wracali z pracy. Opiekowała się razem z moim dziadkiem mną i moim kuzynostwem, kiedy nasi rodzice byli w pracy. Do teraz gotuje przepysznie, naprawdę nie ma jak u babci smak zwykłego mielonego z ziemniakami i mizerią ;-) Teraz babcia sprawuje funcje niańczenia mojej najmłodszej córeczki przez 3 godz dziennie, kiedy Lila udaje się na popołudniową drzemkę. Mam czas napisac conieco dla Was, bo właśnie słodko sobie śpi, a babunia nad nią czuwa.
Ale się rozpisałam, a tak naprawdę nie o tym do konca miał być ten post.

środa, 13 maja 2015

Moje eksperymenty z Hooked Zpagetti

Tak się składa, że przeglądając internet zawsze znajdę COŚ tak fajnego i interesującego, że pojawia się to na mojej liście MUST HAVE. Tak tez było ze Zpagetti ( i wcale nie chodzi tu o makaron i moje eksperymenty kulinarne).
Zapraszam na moje inspiracje!

niedziela, 3 maja 2015

piątek, 1 maja 2015

Podsumowanie wymianki parakulinarnej

Już wcześniej pisałam spotkała mnie przyjemność wymienić się dwa razy z tą samą osobą, jest nią Justyna. Tym razem (chodź paczucha wymiankowa była taka z serii 2w1 ) pokażę prezenty z wymianki parakulinarnej u Hubki38 .

niedziela, 26 kwietnia 2015

Zielony (nie ogórek)

Dawno nie robiłam przepiśnika. Byłam jedną pod wymiankową presją i z tej okazji zrobiłam przepiśnik na zielono. Moge go juz pokazać, bo wiem, że trafił już do właścicielki, której ulubionym kolorem jest właśnie zielony.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Babcine kwadraty

Dałam radę! Oto moja podusia w babcine kwadraty. Wiem, że daleko mi do ideału, ale jest moja! Od początku do końca moja! Jestem z siebie taka dumna!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

niedziela, 19 kwietnia 2015

Album dla maluszka

To jest mój drugi album dla małego człowieka, tzn. pierwszego jeszcze nie zobaczyliście, bo to jest mój prywatny album i nie zdążyłam zrobić jeszcze zdjęć. Za to ten obfotografowałam od A do Z. Czekam tylko na imię maleństwa, bo rodzice są nie do końca zdecydowani, dlatego tez album nie jest do końca skończony i na stronie tytułowej jest miejsce na informację z imieniem i datą urodzenia, o której mam nadzieję dowiem się już od "prawie" cioci w najbliższych dniach.

piątek, 17 kwietnia 2015

Wymianka Podaj Dalej

Niedawno wzięłam udział w wymiance Podaj DALEJ  u Czarnej Damy. Cała zabawa polega na tym , że spośród trzech rzeczy trzeba było wybrać sobie coś co nam się przyda i od siebie dołożyć znów coś. Przykładowo jeśli wzieliśmy sobie jeden prezent, jeden musielismy dołożyć. Jeśli wzieliśmy dwa, musieliśmy dołożyć dwa.
Do mnie przyjechała taka paczuszka:


Mnie spodobały sie serduszka z wikliny papierowej i bransoletka, dlatego od siebie dołożyłam dwa kolejne prezenty aniołka i zakładkę do książki. 


Bardzo spodobała mi się ta wymianka. Serdecznie dziekuję organizatorce za świetny pomysl i doskonałą zabawę. 


 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Trudne początki końca

W ramach twórczego relaksu, kiedy dziewczynki zasypiają i mam chwilkę na relaks przed telewizorem, w którym mimo ponad 100 kanałów i tak nie ma co pooglądać postanowiłam nauczyć się czegoś nowego. Mianowicie pojechałam do pasmanterii, zakupiłam kilka motków Puchatej Kotki, szydełko nr 4 i odpalając tutoriale na youtubie zaczęłam oglądać, zachwycac sie i podziwiać te wszystkie cuda, które można wyszydełkować. Szczególnie pieję z zachwytu nad zazdroskami, ale na razie myślę, że nie dałabym sobie z nimi rady. Ale może za jakieś dwa miesiące podejdę do tego tematu i będę próbowała wyszedełkować sobie firanki do mojej własnej kuchni.
Początki praktycznego uzywania szydełka były mega trudne. Z czasów dzieciństwa pamiętałam tylko łańcuszek, którego nauczyła mnie zresztą mama, pasjonatka robótek na szydełku i drutach. Tak więc ostatnie dwa tygodnie spędziłam na rozszyfrowywaniu łańcuszków, słupków i półsłupków i na próbach zastosowania ich w praktyce. Początkowo szydełkowałam, prułam, szydełkowałam, prułam i znów szydełkowałam. Przy okazji stwierdziłam, że moja włóczka nie jest za specjalna, bo po kilku pruciach zaczęła się mechacić. A wydawało mi się, że żeby nauczyć się czegoś będzie mi prościej próbować na grubszej włóczce. A tu jednak guzik prawda! Poszłam do babci, a ona uraczyła mnie resztkami troszkę cieńszych włóczek na treningi. Zrobiłam kilka kwiatków, jakąś małą serwetke, a potem przystąpiłam do pierwszego dzieła, które nadaje sie do publikacji. Z zielonej włóczki zrobiłam ocieplacz na kubek i sześć podstawek. To moje pierwsze szydełkowe dzieci!







Teraz jestem po zrobieniu jednej strony poduszki na szydełku i dziergam właśnie sobie drugą stron. Efekty pokaże niebawem. Coś czuję, że szydełko okaże się moją miłością na dłużej., tak samo jak zostały nią druty, kiedy miałam przyjemność sztrykować fantazyjne szaliczki. 


środa, 8 kwietnia 2015

Dla Basi i Marcina

Uroczyście ogłaszam, że sezon weselny 2015 ogłaszam u siebie za otwarty. To pierwsza kartka z tej okazji dla Basi i jej narzeczonego. Troszkę zaczynam się bawić mediami. Co z tego wynika?

wtorek, 7 kwietnia 2015

Najlepsze życzenia urodzinowe dla Dwóch Lewych Rączek ;-)

Nasza blogowa koleżanka obchodzi niedługo swoje kolejne urodzinki. Z tej okazji chciałam jej złożyć najserdeczniejsze życzenia zdrowia, pogody ducha, uśmiechu na twarzy i samych szczęśliwych dni .
Na tę okazję przygotowałam karteczkę :



Kartkę zgłaszam na wyzwanie  Dwóch Lewych Rączek .



Moja serdeczna koleżanka również za kilka dni będzie świętować. Do niej pojedzie taka karteczka :




sobota, 4 kwietnia 2015

Jajo decoupage

Niedawno wspominałam, że wzięłam udział w warsztatach Ale! Babki w moim mieście. Tak mi sie wtedy spodobało, że od razu zapisałam się na kolejne. W zeszłą sobotę pełna zapału szybko posprzątałam mieszkanie, nafilowałam cyckowego bobasa i pojechałam. Tym razem tematem było jajko metodą decoupage.

Kolejne warsztaty już w kwietniu czekam na nie z niecierpliwością. Przyznam się w sekrecie, że coraz bardziej mi się to decu podoba. Kupiłam nawet sobie farby akrylowe.

A teraz oczekiwane przez Was życzenia:
 
Życzę Wam, Kochani,
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.

wtorek, 31 marca 2015

Morski komplet bizuterii

Robiłam wczorja porządki wiosenno-świąteczne. Musicie wiedzieć, że jestem typem chomika. Wszędzie mam pełno pierdółek powciskanych, ciągle kupuję coś nowego z zamysłem, co z tego zrobię, a potem przydasie czekają na swoje pięć minut. Kiedyś miałam też boom na robienie kolczyków. Dlatego porządkując w szafie, kiedy znalazłam pokaźnych rozmiarów pudło z różnego rodzaju koralikami powiedziałam sobie dość! Po co mi to wszystko. Przecież i tak z tego nie korzystam, bo zmieniłam swoje hobby i zafascynowałam się najpierw scrapbookingiem, teraz znów zaczęła mi się podobać przygoda z farbami, nie obce są mi też druty. Jednak przeglądając zapasy koralików stwierdziłam, że jednak niemało, że mają fajny kolor to będą tez pasowały do blezera, który ostatnio sobie kupiłam. Tak wykorzystując kilka bawełnianych sznurków zrobiłam sobie morski naszyjnik z serduszkami. Do kompletu powstały też proste kolczyki.


Zgłaszam do na wyzwanie w Szufladzie .



niedziela, 29 marca 2015

Decoupage na tkaninie

Około miesiąc temu wygrałam darmową wejściówkę na warsztaty Ale!Babki w naszym Wodzisławskim Centrum Kultury. Prowadzi je właścicielka Galerii Tygiel Rozmaitości. Zajęcia są adresowane do kobiet, co by mogły oderwać się od codziennych obowiązków domowych, porozmawiać, nauczyć czegoś nowego pod okiem eksperta, a nawet napic kawki i zjeść ciasteczko ;-) Przede wszystkim jest to okazja do spędzenia sobotniego popołudnia w miłym towarzystwie. Koszt zajęc nie jest duży, to 30,00 zł. Każda pani otrzymuje materiały do pracy. Można pytać, pytać i pytać, a Julia chętnie i wyczerpująco odpowiada, a nawet pomaga swoimi zdolnymi rękoma.  Gotowe prace zabieramy do domu.
Na przedostatnich zajęciach ozdabiałyśmy poszewki na poduszki techniką decoupage.

Oto moja poszewka:


Dzisiaj troszkę żałuję, bo motyw lawendy i ziół nijak mi pasuje do wystoju domu, ale akurat wtedy najbardziej spodobała mi się ta serwetka, z której wycięłam doniczki ;-)

Elementy w doniczkach sa przyklejone klejem do tkanin. Następnie do poszewki przyłożyłam papierowy  szablon i za pomocą farb akrylowych namalowałam listeczki, które potem pocieniowałam trochę biała farbą. Tło wykonałam metodą tapowania na materiał. 

Kupiła już też farby akrylowe i powolutku zabieram się za kolejne prace tego typu. Co z tego wyniknie? Zobaczycie niedługo. 

Swoją pracę zgłaszam na Zaspane Wyzwanie w KTM . 


niedziela, 22 marca 2015

Robię sobie jaja

Nie, nie żartuję z Was moi drodzy czytelnicy w tym momencie. Robię sobie dziś kartki wielkanocne. Dwie z nich są w jajecznym kształcie, dlatego tak nazwałam ten post.






Przy okazji znalazłam w swoich scrapowych zapasach klatkę dla ptaków i tak powstała taka uniwersalna karteczka.


Myślę nad dekoracjami na święta, choć sama nie wiem jak one będę w tym roku u mnie wygladać, bo to będę pierwsze święta bez mojego ukochanego dziadka ;( Ale jednak jakoś musimy się wszyscy trzymać, przede wszystkim przed Mają trzeba mieć dobrą minę, bo ona tą nagłą śmierć dwojego prawdziadka bardzo przeżywa. Nie do wiary, że takie małe szkraby tak wiele rozumieją...