wtorek, 18 listopada 2014

Świąteczny stroik, tealighty DIY i biały szalik z bąbelkami

Oto co powstało  w ostatnich dniach.
1. Bąbelkowy szaliczek śnieżnobiały, tylko gdzie jest śnieg?


Przy pomocy materiałowej taśmy washi zrobiłam takie oto tealighty



A tutaj mój pierwszy tegoroczny stroik świąteczny. Śmiało można go wykorzystać jako stroik adwentowy, bo adwent już za troszkę ponad tydzień, a świeczuszek jest 4.



Na samym końcu chciałabym ogłosić, że w kolejnych dniach kontakt ze mną będzie utrudniony. Na wszystkie maile postaram się odpowiedzieć na bieżąco, choć nie mogę tego obiecać. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do zobaczenia. 

sobota, 15 listopada 2014

Bąbelkowy szaliczek

  I tak jeden niebieski szaliczek podarowałam mojej teściowej Ani.
A jak Wam sie podoba?


Powoli przygotowuję też rzeczy na wymiankę świąteczną, na którą się zapisałam. Mam pewną koncepcję prezentową i muszę ją zrealizować. Postaram się skonczyć w przyszłym tygodniu, ładnie zapakować po to, żeby pod koniec miesiąca tylko wysłać. Mam nadzieję, że prezent się spodoba. 



wtorek, 11 listopada 2014

Boa dusiciele

Dziś Święto Niepodległości. Obchodzice? Ja przyznam się, że za bardzo nie przywiozuję do niego wagi. Choć w zeszłym roku pojechalśmy na rynek na obchody tego święta, pokazać Mai prawdziwa orkiestrę i harcerzy. Dziś mimo, że pogoda nas rozpieszcza siedzimy na razie w domu, a na spacer wybieramy się po obiedzie bo  moje dziecko powiedziało, że nigdzie na razie nie idzie, bo rysuje prezenty, co chce dostać od Mikołaja. ;-) Dobrze, że zrobi nam listę, może będzie prościej coś wybrać, choć nie powiem, żeby miała małe wymagania.
Na zdjęciach kolejne boa, które powstały  w ostatnich dniach.
Boa w różnych odcieniach czerwonego już poleciał do nowego właściela. Dziewczyna, która o niego poprosiła jest osobą o naprawdę ognistym temperamenencie, dlatego szalik dla niej musiał być w żywych odcieniach czerwieni.


Czarny dla znajomej zakonnicy ;-) 


A jaki kolor szalika Ty chciałabyś mieć??? Piszcie, a pomyślę nad świąteczną rozdawajką dla Was.



niedziela, 9 listopada 2014

Szaliczkowe trio

Wyszło dziś zza chmurek słoneczko. Szybko więc wybiegłam na dwór sfotografowować conieco szaliczków, które powstały w ciągu ostatnieego tygodnia.


 A tutaj zbliżenie na poszczególne boa. 





środa, 5 listopada 2014

Malinowo- bąbelkowy szaliczek dla mojej córci

Jak zwykle nie mogłam się powstrzymać kiedy weszłam do pasmanterii, a tam.... zupełnie inny rodzaj włóczki fantazyjnej. Marzyłam o tym rodzaju włóczki od kiedy tylko zobaczyłam ją w pasmanterii internetowej, ale że cena za motek pozostałych włóczek, z których robię szaliki, nie różniła się od tych z pasmanterii, w której robię zakupy,a do tego trzeba by jeszcze doliczyć kuriera, postanowiłam sobie odpuścić jej zakup. Do wczoraj oczywiście! Mam, mam! Śmiało się całe moje ciało! Nareszcie! Zrobię coś nowego i może się komuś spodoba. Na początek kupiłam dwa kolorki; malinowy i jasnokremowy. Po powrocie do domu z zakupów, już nie liczyła się dokończenie rozpoczętej wieczorem robótki (ups... Edytko przepraszam ;-), dostaniesz swój szaliczek jutro) , ale sprawdzenie jak włóczka z mini bąbelkami będzie się układać w szaliczek. Kiedy skończyłam od razu pobiegłam na podwórko porobić zdjęcia.
Tatam! Oto malinowy szaliczek!




Mai tak bardzo się spodobał, że kiedy przyszła ciocia Inga zobaczyć, co znów tworzę i chciała wziąć go swojej wnuczce, Majce zaszkliły się oczy i oświadczyła, że go nie odda, bo ten jest tak śliczny, że musi być JEJ. A ciocia jak chce, to mama może jej kupić jutro taką wełnę i zrobić szaliczek dla 7-letniej Magdy. Także Madzia szaliczek swój też będzie miała, a druga wnuczka cioci dostanie też z bąbelkami z tym, że ecru.

Także z tego co zaczęłam obserwować szaliczki pasują i małym i dużym kobietkom. Z czego się bardzo cieszę.



poniedziałek, 3 listopada 2014

Jesienny szalik boa

Tak bardzo wciągnęło mnie robienie szaliczków fantazyjnych, że wchodząc do pasmanterii nie mogę się powstrzymać, żeby nie kupić nowej włóczki. Szaliczek, który chcę Wam dziś zaprezentować w typowo jesiennych kolorach przygotowałam już z myślą o prezencie bożonarodzeniowym. Dla kogo? Niestety tego nie mogę zdradzić, bo nie byłoby niespodzianki, a nie jestem pewna, czy osoba, do której ów szalik powędruje, nie podczytuje czasem mojego bloga.



Szaliczek ten zgłaszam na wyzwanie Różany kącik.