piątek, 24 października 2014

Fioletowy szaliczek i biżuteria inspirowana darami natury

Ten szaliczek w sam raz na jesienne dni zgłaszam na wyzwanie Fiolety w Szufladzie .





A ja w końcu zrobiłam też taki drobiazg dla siebie, bo jak na razie wszystkie sprezentowałąm. Mój szaliczek pokażę Wam w osobnym poście. 

Jeszcze niedawno mieliśmy za oknami piękną, złotą jesień. Dni były ciepłe i słoneczne. Podczas spacerów z moją córką i psem chodziłyśmy do lasu na szyszki i żołędzie. udało nam się też znaleźć trochę kasztanów w parku niedaleko naszego domu. I tak powstały korale żołędziowe, które chciałam pokazać. Korale były świetną zabawą dla małych czteroletnich rączek. Maja mogła wybierać wielkości, przypasowywać do sznurka, a ja tylko pomagałam jej zawiązać supełki tak żeby się trzymały. Polecam taką zabawę z dziećmi w Waszych domach. Nie potrzeba żadnych materiałów oprócz kawałka sznurka i kleju, którego można użyć do przymocowania czapek żołędziowych jeśli się nie trzymają. A efekt jest zadowalający. I przy tym cała rodzina ma fajną zabawę i można spędzić ze sobą trochę czasu. 







4 komentarze:

  1. Piękny szalik, podziwiam zdolności, a korale żołędziowe są super.
    Dziękuję za odwiedziny u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalik znów nie taki trudny na jaki wygląda. Chętnie zrobię jakiś na zamówienie, jeśli ktoś będzie zainteresowany ;-)

      Usuń
  2. Takie szaliczki wyglądają ciekawie - śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję. W przygotowaniu kolejny ;-)

    OdpowiedzUsuń