piątek, 7 marca 2014

I znów zakwitła brzoskwinia

Czy zima się już skończyła, czy jeszcze na dobre nie zaczęła? To pytanie powinniśmy sobie zadać patrząc dziś za okno...
My z Mają kilka dni temu wybrałyśmy się na spacer do pobliskiego zagajnika z sekatorem w poszukiwaniu bazi wierzbowych, ale zamiast nich przyniosłyśmy do domu kilka gałązek. Do tego wazon ze świeżą wodą, pistolet klejowy i sztuczne różowe kwiatuszki. Kilka dni w ciepłym domku i mamy kwitnące alla brzoskwiniowe drzewko.



Już wkrótce drugie życie pudełka po lodach ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz