czwartek, 2 maja 2013

Florystycznie

Ostatni 5 dni spędziłam z córką w szpitalu, odwiedziłam trzech lekarzy, ale dopiero przyjęcie na oddział pediatryczny i podanie kroplówek pomogło. Ostry nieżyt jelitowo-żołądkowy, tak brzmiała diagnoza. 

Poniżej przestawiam prace wykonane w szkole florystycznej. Temat: Dekoracja stołu.










A to jest parasolka z płatkami róż. Stelaż wykonany w całości przeze mnie. Wypleciony sznurkodrutem (koniecznie muszę kupić całą rolkę). Idealny dla nowoczesnej panny młodej zamiast bukietu!



Fot.Monika Styrnol-Czeczot

4 komentarze:

  1. ten parasol ciekawa rzecz:) a dobrze, że chociaż zdiagnozowali i że już jest lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Parasolka jest the best! Prawdziwy unikat :)

    http://sephiaphotography.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń