piątek, 25 stycznia 2013

Candy niespodzianka

Kochani! ogłaszam candy! Nagroda to niespodzianka. Własnoręcznie przeze mnie zrobiony podarek + garść tego, co każdemu artyście przydać się może. Wśród przydasiów znajdziecie: kartki do scrapbookingu, scrapki, serwetki do decoupagu, wycinanki, kokardy, cekiny itp. Jako że to candy nie może zabraknąć czegoś słodkiego i herbatki na przegonienie zimy! Aby wziąć udział w zabawie należy:

  1. Podać najciekawszą propozycję na wykorzystanie motylków ze zdjęcia.
  2. Udostępnić zdjęcie na pasku bocznym swojego bloga z przekierowaniem do candy.
  3. Zostań obserwatorem bloga.
  4. Wysyłka tylko na terenie Polski.
  5. Candy trwa do 14.02 do północy.
  6. Wyniki w ciągu następnych 3 dni. 

25 komentarzy:

  1. Jestem pierwsza!!
    motylki upiełabym na firance w oknie mojego pokoju i czekałabym kiedy przyciągną do nas wiosnę
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne są te motyle!
    Kolorystycznie pasowałyby mi do sukienki.
    Jednego wpięłabym we włosy, a drugi przysiadłby na moim nadgarstku jako bransoletka.

    Szkoda, że na zabawę idę przed losowaniem - może by mi sie poszczęściło

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam kiedyś jako mała dziewczynka miałam taką spinkę do włosów;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym motylki upieła na swoje różanne kule,by przyniosły mi wiosne.Bardzo chetnie zapisuje się na Twoje słodkości,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ja ja!! Ja uwielbiam niespodzianki:) A przydasie na pewno bym wykorzystała do dekoracji ślubno weselnych:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Idąc tematyką bloga pewnie powstanie motylkowy bukiet, ale zastosowań tych cudnych motylków jest całe mnóstwo. Ja bym je użyła do dekoracji na pudło na koperty dla Państwa młodych, albo np. udekorowałabym nimi prezent, albo przyczepiła jako dekoracja do firanki. Fajnie by też wyglądały w środku exploding box.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie piękne motylki super prezentowałyby się jako dekoracja koszyczków i rożków, jakie wyplatam z papierowej wikliny:) A zapewne znalazłyby też swoje miejsce w wielu innych pracach przeze mnie wykonywanych:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Motylki pięknie wyglądały by jako żyrandolik, latały by sobie na sznureczkach lub żyłce jedne niżej drugie wyżej, na sznurkach można by było dodatkowo wczepić jakieś koraliki w podobnym kolorze :D mogły by tez przypiąć je do sznureczków i zrobić sobie motylkowa zasłonkę na drzwi, albo porostu udekorować nimi scanię np można by zrobić wrażenie jak by wylatywały z kontaktu, przyczepić najpierw jednego a im dalej tym było by ich coraz więcej , Tyle pomysłów mozna by wyszukać na ich wykorzystanie, ozdoba na patyczku wtyknieta do doniczki z kwiatkiem, jak wcześniej ktoś napisał wpinka do włosów lub cudna brosia, można by udekorować nimi spiętą zasłonę, ozdobić nimi torebkę, zrobić śliczny magnes na lodówkę, bądź oblepić nimi ramkę na zdjęcia..... mogła bym tak bez końca wiec lepiej juz przestane hihi...
    Pozdrawiam Cie ciepluchno ... Kinia
    klamaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym przebrała jakąś małą damę na bal przebierańców za elfa albo leśną wróżkę. Nie mam co prawda takiej małej damy, ale to było pierwsze skojarzenie z Twoimi dziewczęcymi motylkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ustawiam się i ja w kolejeczce a niespodzianki uwielbiam:-)
    motylki bym użyła do wiosennego bukietu nadały by mu takiej lekkości i kolorku :-)
    info o zabawie na kwiatynatury.blogspot.com
    oczywiście już od jakiegoś czasu podczytuję :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam serdecznie. Z przyjemnością dopisuję się do obserwatorów i wezmę udział w zabawie. Te śliczne motylki byłyby inspiracją do stworzenia serii pięknych motylkowych kartek, którymi obdarowałabym bliskich. Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na moje pierwsze candy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj ja też muszę się zapisać! Uwielbiam motylki!! Niedawno urodziłam córeczkę i już zaczęłam ozdabiać jej pokoik motylkami, te na pewno też znalazłyby swoje miejsce może na ramce, może nad łóżeczkiem, może przyozdobiłabym jakiś koszyk...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekne candy a motylki super ja bym je umiesciła na firance,byłoby tak wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne motylki więc też stanę w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Motyle piękne zwiastuny , stworzyłabym z nich serce przeplecione kwiatami dla kogos kogo bardzo kocham . Wiec może sie uda Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj motylki obsiadłyby moje lalki. :) Zatem ustawiam się w kolejce

    OdpowiedzUsuń
  17. Dołączam prawie w ostatniej chwili. Ja motylki wykorzystałabym do ozdabiania kartek i posadowiłabym je domowych roślinach - byłoby tak wiosennie.
    Banerek na pasku bocznym bloga:
    http://papierinozyczki.blogspot.com/
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne motyki i do tego w fioletowym kolorze. Idealnie pasowały by do koloru mojej ściany. Przykleiłabym je do papierowego klosza lampy. Wyglądałaby jakby obsiadły ją motyle.
    Banerek u mnie na blogu
    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne motylki, ja na pewno bym je wykorzystała w cukierkowych bukietach:)
    pozdrawiam
    http://pasjejustychy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja bym zrobiła girlande na drzwi, lub okrągły wianuszek wiosenny.
    http://ewelina-scrap.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Te przepiękne motylki zasiadłyby na sznureczkach w oknach pokoi moich córeczek. Może motylki sprowadziłyby szybciej wiosnę. A później od czasu do czasu przy "wyglądaniu za okno" osłodziłyby marcowe pluchy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Te motyle aż się proszą, żeby usiąść na firance :)
    Ustawiam się w kolejce i czekam z niecierpliwością na losowanie.
    pozdrawiam i zapraszam na moją blogową świeżynkę: http://sen-o-piwonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdybym miała takie cudne motylki, do każdego przymocowałabym żyłkę.

    Wdrapałabym się na parkowe drzewo, ukryła w jego koronie i rozpoczęłabym polowanie na uśmiechy i ciepłe emocje.

    Zmęczonym staruszkom motylek statecznie przysiadający na ramieniu przynosiłby kadry najpiękniejszych wspomnień z młodości...

    Zakochanej parze delikatne muśnięcie skrzydeł na policzkach przypomniałoby o pocałunku i miłosnym wyznaniu...

    Roztańczone motylki wirujące wokół głów dzieci zachęcałyby najmłodszych do beztroskiej zabawy i szalonej pogoni za rozsypującymi się perłami śmiechu...

    Znużonemu studentowi barwny motyl odpoczywający na karcie skryptu uświadomiłby, że nawet w czasie ciężkiej sesji każdy potrzebuje chwili wytchnienia...

    Matka pchająca wózek w trzepocie kolorowych skrzydeł mogłaby dostrzec blask i tą jaśniejszą stronę macierzyństwa...

    Pozdrawiam cieplutko w tęsknocie za wiosną ;)
    fiolety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się z blogiem haftyline.blogspot.com;
    motylki wpięłabym w długie włoski mojej córci albo przyczepiłabym do firanek w pokoju moich dzieciaczków:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Candy uwazam za zakończone. wyniki ogloszę w ciągu kilku następnych dni.

    OdpowiedzUsuń