piątek, 2 listopada 2012

Świeczkowo

Kupiłam sobie dzisiaj zmieniającą kolory świeczkę i..... jestem nią zachwycona. Szczerze mówiąc myślałam, że to tylko tak ładnie na obrazku wygląda, ale miło się rozczarowałam. kolory zmieniają się dokładnie w ten sam sposób co lampki na choince. I aż zachciało mi się tworzyć świąteczne kartki.



Weekend zapowiada się.... szkolnie. Zachciało mi się uczyć to mam. Dwa dni pod rząd zajęcia od 8 do 20. Mój mąż zapytał dziś czy ma mi obiad w słoiku przywieźć. Rozśmieszył mnie tym do łez ;-) 
No, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Rok nauki, a potem w końcu ziści się moje marzenie ;-)

2 komentarze:

  1. No to życzę wytrwałości!:) Siedzieć od 8 do 20stej w szkole to nic przyjemnego :P

    OdpowiedzUsuń
  2. swieczka musie byc niesamowita, jakos nie umiem sobie wyobrazic jak to dziala :) co do nauki to mi tez sie zachcialo, przedemna jeszcze 3 lata i siedzenie po 12 godzin rowniez nie jest mi obce :)
    dziekuje za odwiedzinki, bardzo mi milo:) a co do korali to oczywiscie, ze mozna, a te konkretne sa poki co jeszcze dostepne :)

    OdpowiedzUsuń