środa, 28 listopada 2012

Masowa produkcja bombek

Ostatnio dostałam wyróżnienie od Ani z bloga Papierowy blog za co jej serdecznie dziękuję.
Niestety będę musiała złamać zasady, ponieważ nie mam za dużo czasu dzisiaj ani na nominowanie, ani na odpowiadanie na pytania. W związku z tym serdecznie przepraszam i postaram się nadrobić wkrótce zaległości.

Z całego serca dziękuję też Dwie lewe rączki za nagrodę za udział w jej dowcipnym candy. Oto co ślicznego dostałam:
Niestety niektóre papiery i naklejki nie dotrwały do sesji fotograficznej, ponieważ TAK BARDZO mi się spodobały, że musiałam je od razu wykorzystać ;-)

A u mnie trwa masowa produkcja bombek





sobota, 17 listopada 2012

Spontaniczna sesja ślubna i bukiet, który można WYGRAĆ W CANDY

Agnieszka już od 3 dni w Londynie. Na szczęście już niedużo jej tego mieszkania tam zostało. Niecały rok i wraca! Hurra!
Ostatniego dnia kiedy była u mnie kilka godzin przed odlotem, wyszperałyśmy moją sukienkę ślubną, bukiet i mój mąż fotograf z zamiłowania zrobił pięknej przyszłej pannie młodej zdjęcia! 
Przypominam o moim CANDY, w którym możecie właśnie wygrać bukiet, z którym Agnieszka pozuje. 




P.S. sukienka dalej do sprzedania! ;-)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Zapowiedź bombeczek...

....żeby Was nie zanudzać świątecznymi kartkami ;-) powstają teraz bombki ;-)


Dziś bombkowa zapowiedź, już wkrótce każda w swojej okazałości ;-)

piątek, 9 listopada 2012

Bombkowo

Ah, jak pomyślę o tym, że czeka mnie pisanie pracy zaliczeniowej, tworzenie prezentacji w power poincie i pisanie biznesplanu to, aż mi się odechciewa chodzenia do kolejnej szkoły... zdecydowanie bardziej wolałabym robić karteczki, bukieciki, choineczki i bombeczki!

czwartek, 8 listopada 2012

Choinkowo

Tak mnie jakoś wzięło na te kartki, że robiłam i robiłam i dalej bym robiła, ale.... brakło mi baz pod kartki ;/ Dzisiaj przedstawiam wersję z choinką


piątek, 2 listopada 2012

Świeczkowo

Kupiłam sobie dzisiaj zmieniającą kolory świeczkę i..... jestem nią zachwycona. Szczerze mówiąc myślałam, że to tylko tak ładnie na obrazku wygląda, ale miło się rozczarowałam. kolory zmieniają się dokładnie w ten sam sposób co lampki na choince. I aż zachciało mi się tworzyć świąteczne kartki.



Weekend zapowiada się.... szkolnie. Zachciało mi się uczyć to mam. Dwa dni pod rząd zajęcia od 8 do 20. Mój mąż zapytał dziś czy ma mi obiad w słoiku przywieźć. Rozśmieszył mnie tym do łez ;-) 
No, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Rok nauki, a potem w końcu ziści się moje marzenie ;-)