środa, 19 września 2012

Bunt dwulatki i leń straszny

Moja mała 27 miesięczna dziecina od przedwczoraj nieźle się buntuje. Nie chce chodzić w południe spać, w związku z czym tak naprawdę brakuje mi czasu na tworzenie. Na szczęście wcześniej zasypia wieczorem, ale to już nie to samo. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i jeszcze wrócimy do czasów, kiedy Maja zasypiała koło 14.Dobra, już nie wymagam żeby spała jak kiedyś 3 godz., ale dla mojej lepszej organizacji pracy mogłaby spać chociaż godzinkę.
Kończę bukiet urodzinowy dla cioci Marysi, jest mniejszy od poprzedniego, który tak jak i ten robiłam z krepy włoskiej, ale utrzymany w tej samej kolorystyce, bo tak życzyła sobie moja mama.
A tu ja podczas pracy (dziwne, że taki porządek mam koło siebie);
Postanowiłam też pofarbować sobie sama włosy farbą z supermarketu i.... był to mój ostatni raz. Jak zwykle wyszło inaczej niż na obrazku. Nie wspomnę, że miał być blond, a wyszedł prawie czarny.... A i tak trzymałam nie 40, a 15 minut.

5 komentarzy:

  1. teraz to pewnie trzeba korzystać z każdej chwili i tworzyć no nie?:) A z farbą to współczuję sama się tak kiedyś załatwiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, tylko żeby ona mi tak dała tworzyć w swojej obecności. Taka ciekawska z niej istota, że musi albo składać albo lepić... Najlepiej jak robi to co mama, tylko mnie nie zawsze to pasuje, bo mam większy bałagan i większe straty w papierach itd

      Usuń
  2. i zapomniałaś wspomnieć, że na zdjęciu jest jeszcze laptop - czyli nasze codzienne dialogi internetowe :) swoją droga gdyby je wszystkie wydrukować to pewnie niezła książka by wyszła :)
    No i muszę przyznać, że na serio masz poukładane wszystko.... u mnie wygląda to bardziej drastycznie :(
    A Oliver też mam nadzieje, że będzie jeszcze spał w południe, chociaż podobnie jak Maja ciekawski i wszystko by robił co mama :):))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty masz wszystko ładnie spakowane w kartonowych pudłach, a moje rzeczy są w małych pudełeczkach, kartonach, wiaderku na wódkę :P i tak sobie to wszystko stoi w rogu pokoju i wygląda jak kącik z materiałami budowlanymi czekający na remont :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały bukiecik powstaje:) Bardzo fajna kolorystyka. A na drugim planie, pod stołem fajny piesio leży sobie:):) Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń