środa, 22 sierpnia 2012

Co ja właściwie dzisiaj robiłam??

Dzień przeminął dziś jak z bicza trzasnął.
12 słoików kompotu jabłkowego.
Cięcie krepy i zwijanie róż w czterech kolorach (idzie mi coraz lepiej).



Motyw decu na butelkach (na zdj tylko pomalowane butelki)

A na koniec dnia sprzątanie (bo Maja tak długo skakała po tapczanie nie zważając na moje prośby i groźby, aż w końcu spadła zahaczając o stolik, na którym stał kubek po kawie...)
No i podziwiałam anioła Agnieszki.

3 komentarze:

  1. Monia ja już wykombinowałam kilka rzeczy do których można wykorzystać te krepowe róże:) i faktycznie wychodzą coraz lepiej:) coś czuje, że za moment będziesz ekspertem :)
    aaa i brakuje mi tutaj zdjęcia słoików z kompotem :):))

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze te fioletowe różyczki:) Pasują do anioła ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ach, ten anioł! urzekł mnie...;)

    OdpowiedzUsuń