wtorek, 31 lipca 2012

Nowa fryzura i koniec kolejnego bukietu

Ludzie! obcięłam dziś włosy i muszę przyznać, że trochę się tej nowej, wymyślonej fryzury przeze mnie bałam, ale wyszła naprawdę odlotowo. Tylko nie wiem, czemu Sylwia zawsze mnie tak pięknie na noc robi ;) A ja tylko fiku miku do łóżka, przytulam się do poduszki, a rano.... każdy włos w inną stronę. Skończyłam też dziś kolejny bukiet z żółtymi i w czerwoną kratkę kwiatkami. Już jutro sesja fotograficzna, a później zdjęcia pojawią się na blogu i stronie facebooka. Tymczasem dziś bukiet,  jako prezent na 18 urodziny. 



poniedziałek, 30 lipca 2012

Jak ja lubię takie poniedziałki...

Dzień minął Bibisiowi (moja córka Maja, tak się ochrzciła, także jak ją ktoś pyta jak się nazywa mówi Bibiś) i mnie bardzo przyjemnie. Najpierw bardzo długie spanie, potem pyszne śniadanko i łobuzowanie na podwórku. Kiedy zmęczony Bibiś w końcu zasnął, a było już dobrze koło 14, ja mogłam zabrać się za tworzenie. Początkowo myślałam, że będę "wycinakować", potem jednak wycinanka wylądowała w koszu, a ja zaczęłam kończyć bukiet, który już wkrótce zobaczycie. Jednoczesne oglądanie "Nietykalnych" (POLECAM), klejenie, składanie, "wstążkowanie", dobieranie koralików sprawia, że Małżon zwykle pyta jak można mieć tak bardzo podzielną uwagę. Jak widać: MOŻNA. Wieczór zakończył 4- osobowy spacer do Buczyny w towarzystwie psa. Teraz wszyscy już śpią, a ja mogę w końcu pokazać kolejny bukiet. Trafił on jako prezent urodzinowy do siostry mojej babci, która od samego początku zachwycała się moimi kwiatami.





niedziela, 29 lipca 2012

Kartka ślubna

Niedługo ślub H. i M. W związku z tym, że nie mogę uczestniczyć w tej uroczystości, postanowiłam zrobić im małą niespodziankę i wysłać życzenia na nową drogę życia. Kartka powstała z materiałów, które akurat miałam w domu, ale nie ukrywam, że z wielką chęcią zrobiłabym coś z papierów typowych do scrapbookingu. Moja kartka powstała z papieru wizytówkowego, granatowego kartonika wyciętego z kartki świątecznej, ażurowej serwetki, różowej krepy włoskiej, samodzielnie przygotowanych przeze mnie szablonów serca i ptaszków i białej wstążki. 




czwartek, 26 lipca 2012

Kolczyki, a czemu nie?

Pewnego dnia doszłam do wniosku, że skoro można zrobić kulę kwiatową i piękne bukiety, dlaczego by nie zrobić sobie jakieś biżuterii. I tak powstały fioletowe cuda z kółek. Muszę przyznać, że robią furorę i wielu ludzi pyta skąd te kolczyki. 




środa, 25 lipca 2012

Bo z kół też można...

Standardowe kwiaty Kusudama wykonujemy z kwadratów, a ja stwierdziłam, że można też inaczej i tak powstała wersja z kół, a właściwie dwie wersje. Początkowo wykonałam typowy mały bukiecik, a potem (ponieważ zostało mi kilka żółtych kwiatków) znalazłam w piwnicy starą filiżanką i wykonałam dekorację obecnie zdobiącą parapet w mojej kuchni.


poniedziałek, 23 lipca 2012

Najtrudniejszy pierwszy krok...

Rękodziełem zajmuję się odkąd tylko pamiętam, ale szczególnie zapadł mi w pamięć moment, kiedy moja mama przyniosła do domu pierwszy numer "Haftu krzyżykowego", bo od tego wszystko się zaczęło. Potem była biżuteria (kolczyki i bransoletki z różnych materiałów), ozdoby na święta i jedne i drugie, a od początku maja dzięki mojej koleżance Agnieszce ( która obecnie przebywa w Anglli) poznałam Kusudamę. Kusudama to pewien rodzaj origami, czyli sztuki składania papieru w specjalny, charakterystyczny  sposób. Na tym blogu chciałabym Wam pokazać moje bukiety wykonane tą techniką, a także inne twory, bo przecież trwanie przy jednym rodzaju rękodzieła jest na dłuższą metę nudne. Uważam, że trzeba sobie urozmaicać życie i ciągle szukać czegoś nowego. Zapraszam wszystkich do oglądania mojego bloga, zostawiania komentarzy. Mam nadzieję, że zostaniecie tu na dłuższą chwilę.



Oto jeden z pierwszych bukietów.
Od jutra będę pokazywać kolejne swoje bukieciki. Pozdrawiam gorąco i życzę dobrej nocki.